Po błędach obrony i słabej pierwszej połowie Orkan Rumia SSA uległ w 13 serii spotkań III ligi Kotwicy Kołobrzeg 1-3. Punkty stracił też lider i wicelider rozgrywek.
Przy pięknej słonecznej pogodzie, kibice nie zdążyli jeszcze dobrze zająć miejsc, a goście z Kołobrzegu prowadzili od 3 minuty 1:0. Adam Duda odbił strzał w sytuacji sam na sam z zawodnikiem gości. Brak asekuracji ze strony obrońców spowodował jednak skuteczną dobitkę w wykonaniu Santosa.
Orkan ruszył do odrabiania strat. Bliski zdobycia bramki byli Smarzyński i Adamus, a strzał głową Banaczka z linii bramkowej wybił obrońca Kotwicy. W 32 minucie spotkania zamiast 1:1 było jednak 0:2. Dogodnej sytuacji nie zmarnował tym razem Przewoźniak.
Zmiany dokonane przez trenera Orkana jeszcze w pierwszej połowie przyniosły efekt w 55 minucie. Na listę strzelców, zdobywając swoją pierwszą bramkę w barwach Orkana, wpisał się Bartosz Szweda. Gdy wydawało się, że możliwy jest remis, a nawet wygrana gospodarzy trzeci decydujący cios zadali goście. Najlepszy strzelec ligi Adam Frączczak wykorzystał zawahanie bramkarza i obrony rumian oraz brak odgwizdania faulu przez sędziego i zdobył trzecią bramkę w tym meczu, a 9 w sezonie. Do końca meczu wynik już się nie zmienił.
W innych spotkaniach 13 kolejki lider z Bytowa uległ 0-3 Błękitnym Stargard Szczeciński, a wicelider Cartusia Kartuzy tylko zremisował 0-0 z walczącymi o utrzymanie Orlętami Reda. W tabeli Orkan spadł na 8 miejsce. Do lidera traci 10 pkt , do trzeciego zespołu Błękitnych tylko trzy "oczka". W najbliższej serii spotkań w niedzielę, 7 listopada zmierzy się w Gdańsku z Lechią II. Początek meczu o godz. 12.
- Ta kolejka pokazała, że każdy może wygrać z każdym - mówi Tomasz Miks, dyrektor sportowy Orkana SSA. - Kotwica ma jasny cel awansu do II ligi, a podobnie jak my traci do lidera 10 pkt. Wszystko jest jeszcze możliwe pod jednym warunkiem - na więcej wpadek pozwolić już sobie nie możemy.