Piłkarze Eko-Prod Szemud pojechał do Pucka "w ciemno", gdyż gospodarze nie dopełnili obowiązku powiadomienia o godzinie meczu. Musieli spędzić dwie godziny na trybunach.
Obie drużyny odczuwały jeszcze trudy poprzednich spotkań, więc piłka latała wysoko. Jeśli chodzi o bramki, to najpierw w 40 min symulujący do tego czas grę Jacek Białk, podciągnął piłkę do lini końcowej i dobrym strzałem prawie z zerowego kąta pokonał bramkarza Zatoki.
W drugiej połowie gospodarze zaatakowali śmielej, a goście czyhali na okazję do decydującego uderzenia. Takie nastąpiło w 78 min. Bardzo aktywny i wyróżniający się Krystian Opłatkowski ograł obrońcę gospodarzy i dograł do Barucha. Piłka stanęła w kałuży. Bary dopadł do niej razem z Arkiem Welke i obaj przeszkodzili sobie w oddaniu strzału. Piłka wróciła jednak do Opłatkowskiego, który silnym strzałem w długi róg pokonał po raz drugi bramkarza gospodarzy.
Widać było, że obie drużyny od tego momentu myślały tylko o końcowym gwizdku.
Bramki: Białk 40, Opłatkowski 78
EKO: Garstowiak, Magulski, Wesserling, Dąbrowski, Piotrowski M. (Michalak), Formella, Welke, Czeszewski (Gosz), Opłatkowski, Baruch (Labuhn D.), Białk (Piotrowski Ł.)
Info: ekoprodszemud.com.pl